- Single – jedno wyjście; obsłuży jeden dekoder
- Twin – dwa niezależne wyjścia; dla dwóch odbiorników lub jednego z PVR
- Quad – cztery wyjścia; do domu jednorodzinnego z kilkoma telewizorami
- Quattro – cztery wyjścia o stałych pasmach VL, VH, HL, HH; wyłącznie do współpracy z multiswitchem
- Unicable (SCR / dCSS) – jedno wyjście, ale wiele kanałów użytkownika; idealne, gdy masz w ścianie tylko jeden kabel
W marketach najczęściej spotkasz Single, Twin i czasem Quad. Instalator ma dostęp do pełnej rodziny, łącznie z Unicable II (dCSS), który jednym kablem obsłuży do 24 niezależnych tunerów. Jeśli planujesz Multiroom albo remontujesz mieszkanie i nie chcesz kuć wielu bruzd, Unicable to rozwiązanie, które oszczędza kilka metrów kabla i kilka godzin pracy.
Drugą sprawą jest współczynnik szumów: 0,1–0,2 dB oznacza konwerter wysokiej klasy. Marketowe odpowiedniki mają zwykle 0,3–0,5 dB. Różnica jest subtelna, ale przy dłuższym kablu i słabszej wiązce potrafi zadecydować o stabilności odbioru 4K.
Kabel koncentryczny – miedź i stal
Tu zwykle zaczyna się największa różnica między składem a marketem. Sam napis „RG-6" mówi zbyt mało – liczy się przede wszystkim materiał żyły wewnętrznej.
W profesjonalnych instalacjach stosuje się kable z żyłą miedzianą (Cu) o średnicy minimum 1,0–1,13 mm. W marketach znajdziesz głównie kable ze stali miedziowanej (CCS), której przewodność to zaledwie 21–40% miedzi. Taki kabel świetnie wygląda, ale jego tłumienie dla pasma satelitarnego (do 2150 MHz) bywa nawet o połowę wyższe niż dla porządnego miedzianego odpowiednika. Na długości 20 m to różnica kilku decybeli, a przy wąskim marginesie sygnału oznacza widoczne zakłócenia przy pierwszej większej ulewie.
Jak rozpoznać Cu od CCS bez otwierania opakowania? Wystarczy zeskrobać nożem końcówkę żyły. Miedź ma jednolity, ciepły kolor; stal po odsłonięciu zmienia barwę na srebrzystą. Kabel CCS jest też twardszy i mniej elastyczny, co utrudnia prowadzenie go w narożnikach.
Kilka kolejnych cech, które warto weryfikować:
- Podwójne ekranowanie (folia + oplot o gęstości minimum 67%)
- Wersja żelowana do zastosowań zewnętrznych (ochrona przed wilgocią)
- Powłoka UV przy prowadzeniu po elewacji
- Tłumienie deklarowane na 100 m – porównywalne wartości to około 19 dB dla 865 MHz i 28–30 dB dla 2150 MHz
Złącza kompresyjne i nakręcane
Złącze F to niewielki element na końcu kabla, który decyduje o tym, czy sygnał w ogóle dotrze do dekodera. W marketach dominują złącza nakręcane – tańsze i szybsze w montażu, ale mniej szczelne i bardziej podatne na korozję. Po dwóch latach na balkonie potrafią się rozkręcić przy pierwszym mocniejszym wietrze.
Profesjonalny instalator anten satelitarnych używa złączy kompresyjnych, zakładanych specjalną zaciskarką. Narzędzie kosztuje tyle, co kilkanaście kompletów złączy nakręcanych, dlatego pojedynczy użytkownik rzadko je kupuje. Efekt jest jednak wyraźny: złącze kompresyjne trzyma kabel na stałe, jest wodoszczelne i zapewnia lepsze ekranowanie w paśmie zwrotnym, co ma znaczenie przy transmisjach IP przez satelitę.
Montaż złącza kompresyjnego krok po kroku:
- Równo obetnij kabel ostrymi obcinaczkami
- Zdejmij płaszcz zewnętrzny na długości 12–15 mm stripperem
- Wywiń oplot i folię aluminiową na płaszcz, tak by żaden drucik nie dotykał żyły
- Usuń dielektryk (białą piankę) na odcinku 8–10 mm
- Nasuń złącze kompresyjne i zaciśnij zaciskarką z wyraźnym kliknięciem
- Sprawdź, czy żyła wystaje 2–3 mm poza krawędź złącza i czy żaden drucik oplotu nie dotyka żyły
They were available and responsive throughout the engagement, making them very easy to collaborate with. UI design agency